wtorek, 12 stycznia 2010
"Minni im Wunderland"

Notka trochę spóźniona, ale trudno się mówi ;) W grudniowym Vogue Deutsch ukazała się sesja, która wyjątkowo mi się spodobała. W wolnej chwili postanowiłam pośpiesznie przekartkować ten numer i pewnie szybko bym skończyła gdyby nie to, że zaczęłam uparcie studiować podpisy pod tymi zdjęciami myśląc, że jeśli będę odpowiednio wolno czytać to zrozumiem w końcu język, którego nie znam ;)

Vogue Deutsch, December 2009
Fotograf: Mark Seliger
Modelka: Chanel Iman

Vogue Deutsch XII 2009, Minni im Wunderland

Militarny żakiet: Jean Paul Gaultier, legginsy polka dot: American Apparel, rękawiczki: Ines, kozaki overknee: Alexander McQueen, srebrna kokarda (broszka) Alexis Bittar.

 

Vogue Deutsch XII 2009, Minni im Wunderland

Biało-czarny gorset: Chantal Thomass, spódnica a la tutu: Erin Fetherston, pasek: Lanvin, legginsy: American Apparel.

 

Vogue Deutsch XII 2009, Minni im Wunderland

Tee: Vivienne Westwood, moherowe szorty: Y-3, kokarda, chusta i pasek: The Way We Wore, naszyjnik: Thea Grant.

 

Vogue Deutsch XII 2009, Minni im Wunderland

Sukienka mini-Minni i kokarda: Jeremy Scott, rękawiczki: Ines, szpilki: Christian Louboutin.

 

Vogue Deutsch XII 2009, Minni im Wunderland

 

Chanel wygląda na tych zdjęciach bardzo energetycznie; tak skutecznie przykuwa uwagę, że w zasadzie nie zauważa się nieraz mało interesującego tła. W sumie trochę szkoda, bo mam wrażenie, że słabo wykorzystali plener, w którym odbywała się sesja.

Kreskówkowe inspiracje, ubrania od topowych (i lubianych przeze mnie) projektantów, a dodatkowo uszy Minni w zastępstwie za modne tej zimy bunny ears. Zdecydowanie mój klimat – z czystym sumieniem mogę dać 7/10.

21:58, mm_maja_mm , Sesje
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 04 stycznia 2010
W świecie baśni…

W ostatnim czasie producenci lakierów do paznokci dosłownie prześcigają się w coraz to nowych pomysłach. Tutaj nie chodzi już nawet o kolory, to jest konkurencja lifestylowa, konkurencja na gruncie dopisywanej historii i ideologii. Mam jednak wrażenie, że nasz kraj Nail Fever całkowicie omija. Chyba nie doczekaliśmy się jeszcze po prostu takiego modowego „zaawansowania”. Trochę szkoda, ale przynajmniej jest na co czekać.

Pośród jesienno-zimowych produktów Orly i OPI pojawiły się konkurujące ze sobą baśniowe kolekcje.

W Orly Once Upon A Time znaleźć można sześć mało interesujących odcieni. Przyznać jednak trzeba, że minibuteleczki z bajkowymi przywieszkami i super nazwy robią swoje. Mimo, że kolory są przeciętne to cała oprawa sprawia, że chciałoby się mieć przynajmniej jeden z nich. Mój ulubiony to rzecz jasna Happily Ever After :)

Orly Once Upon A Time 2009

Fot. www.orly.com, www.media.photobucket.com

 

OPI z kolei, jak zawsze, nie zawiodło. Najnowsza limitowana kolekcja Alice In Wonderland jest naprawdę piękna! Niby tylko cztery kolory, ale każdy trafiony w punkt – 100% OPI w OPI ;)

OPI Alice In Wonderland 2010

Fot. www.alllacqueredup.com, www.makeuptalk.com

Od lewej:
Off With Her Red! – pomidorowy creme,
Mad As A Hatter – srebrny z wielokolorowym micro-glitterem, prawdziwy efekt konfetti (mój faworyt!),
Absolutely Alice – błękit z turkusową nutą i złoto-srebrnym glitterem (Sea? I Told You! w wersji disco),
Thanks So Muchness! – głęboka klasyczna czerwień, shimmer.

21:30, mm_maja_mm , Nails...
Link Komentarze (3) »
niedziela, 03 stycznia 2010
No. 7 Military Look (Fall/Winter 2009/2010)

Niniejszym ogłaszam, że to już ostatnia notka z cyklu „Fall/Winter 2009/2010 – subiektywnie…”. I to nawet dobrze się składa, bo już nie mogę się doczekać, żeby napisać w końcu coś o letnich kolekcjach. Wstępny rzut oka mówi mi, że choć ten sezon był bardzo „mój”, to i w następnym tematów do pisania nie zabraknie.

Wracając jednak do military look… Moim zdaniem styl militarny sprawdza się najlepiej w kurtkach, żakietach i płaszczach. Nie przemawiają do mnie zupełnie swetry z metalowymi rzeźbionymi guzikami, bluzy dresowe z pagonami ani bezkształtne bajowe pseudożakiety. Choć kwintesencją dobrego stylu jest dla mnie właśnie łączenie różnych, nieraz niepasujących do siebie, trendów i ocieranie się o przesadę i ekstrawagancję to jednak tego typu zabiegom mówię zdecydowane nie. Nie można skutecznie połączyć czegoś, co kojarzy się z przepychem i klasą z czymś, co jest na wpół sportowe i do tego złej jakości. To się nie godzi!

 

Militarne kurtki i płaszcze (jesień/zima 2009/2010)

Fot. www.asos.com, www.kappahl.com, www.lula.pl, www.luxlux.pl

 

Żeby nie było, że jestem taka dogmatyczna ;) Spódnice i buty to też całkiem fajny pomysł…

Military Look (jesień/zima 2009/2010)
Fot. www.zeberka.pl

19:21, mm_maja_mm , Trendy
Link Komentarze (2) »
sobota, 02 stycznia 2010
Elfem być...

Rzadko się zdarza żeby coś wywarło na mnie takie wrażenie od pierwszego wejrzenia!

Jako fanka tolkienowskiej trylogii nieraz myślałam, że fajnie byłoby mieć spiczaste elfickie uszy ;) A tu proszę – jakieś 1400 zł (i co ważniejsze bez konieczności chirurgicznej interwencji) i każdy może upodobnić się do Arweny.
Być może to ze mną jest coś nie tak – ale moim zdaniem są boskie. Elficki kształt i dodatkowo ten design przypominający kompozycję z liści – 100% baśniowości!

Kolczyki Erickson Beamon, cena: $488

Erickson Beamon, $488
Fot. www.freepeople.com

 

Erickson Beamon – popularna linia biżuterii projektowana przez Vicki Beamon i Karen Erickson. W roku 1982 przyjaciółki opuściły rodzinne Detroit i zamieszkały na Manhattanie, gdzie zajmowały się organizowaniem profesjonalnych pokazów mody. Trudności w wypożyczaniu akcesoriów do pokazów skłoniły je do założenia własnej firmy, która z biegiem lat stała się popularnym na całym świecie producentem biżuterii.

Produkty Erickson Beamon dostępne są m.in. w sklepach Free People i NET-A-PORTER.

16:25, mm_maja_mm , Marki
Link Komentarze (6) »
Find me on Polyvore