niedziela, 28 marca 2010
Trencz na wiosnę

Trendem tej wiosny (podobnie zresztą jak i kilku poprzednich) jest trencz. Niby niewiele dłuższy od zwykłej kurtki, a moim zdaniem znacznie bardziej problematyczny. Czarny wygląda zazwyczaj za ciężko, kolorowy zbyt krzykliwie, a beżowy i biały staroświecko (i to do tego w złym tego słowa znaczeniu). Z fasonem nie jest lepiej – znaleźć taki, który dobrze leży to prawdziwa sztuka. Mnie osobiście jeszcze nigdy się to nie udało.

Bardzo podobają mi się trencze projektu Paolo Gerani czyli Iceberg. W ogóle cała kolekcja jest bardzo fajna – polecam obejrzenie pokazu. Motywem przewodnim jest Myszka Miki, a dominującym kolorem czerń – co wyjątkowo (wbrew temu, co wcześniej powiedziałam) wcale nie odbiera jej lekkości. Zresztą zobaczcie sami. Mój faworyt – fuksjowy rzecz jasna :D

Iceberg Spring 2010

Iceberg Spring 2010
Fot. www.style.com

 

Jeśli chodzi o nasze sklepy to trencze są naprawdę wszędzie. Mnie akurat do napisania tej notki zainspirował kraciasty trencz Reserved z wielką kokardą z tyłu (dostępny także w wersji gołąbkowo-grafitowej, 229,90 zł).

Trencz Reserved Wiosna 2010
Fot. www.eyeliner.pl

 

Jeśli ktoś chce połączyć dwa trendy w jednej rzeczy to polecam płaszczyk w wersji blue Cropp (dostępny także w wersji ecru, 189,90 zł). Powlekane materiałem guziki rządzą ;)

Trencz Cropp Wiosna 2010
Fot. www.eyeliner.pl

20:46, mm_maja_mm , Trendy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 marca 2010
PIN-UP

Wychodzi na to, że amerykańskie kobiety lat 50. nie ograniczały się jedynie do kwiecistych fartuszków i jeansowych szortów ;) W latach 40. i 50. właśnie zrodziła się moda na tak zwane pin-up girls. Pojawiały się one głównie w kalendarzach i na plakatach (stąd nazwa) – jako zdjęcia rzeczywistych modelek i aktorek lub w formie rysunkowej. Ich cechą rozpoznawczą były szyte z koła sukienki (jednak znacznie bardziej niegrzeczne niż te u dream wife ;)), gorsety, styl marynarski, wyzywająca (szczególnie jak na tamte czasy) bielizna, pończochy i loki.

Najsłynniejszymi pin-up girls lat 50. były Marilyn Monroe i jedna z pierwszych Playmates – Bettie Page.

Marilyn Monroe - pin-up girl
Fot. www.connect.in.com, www.starpulse.com

Bettie Page - pin-up girl
Fot. www.gretachristina.typepad.com, www.i230.photobucket.com

 

Najważniejszym twórcą rysunkowych pin-up girls był peruwiański malarz Alberto Vargas. Jego rysunki stały się popularne w okresie wojny, kiedy to "popyt" na pin-up'y był szczególnie wysoki. Varga Girls, początkowo publikowane w magazynie Esquire, z czasem stały się marką samą w sobie.

Pin-up girls by Alberto Vargas

Pin-up girls by Alberto Vargas

Pin-up girls by Alberto Vargas

Pin-up girls by Alberto Vargas
Fot. www.americanartarchives.com/vargas, www.thepinupfiles.com/vargas1

 

Obecnie najbardziej znaną (i moją ulubioną!) kontynuatorką nurtu, i to kontynuatorką w wielce szykownym wydaniu, jest amerykańska gwiazda burleski Dita Von Teese.

Dita Von Teese

Dita Von Teese

Dita Von Teese
Fot. www.photobucket.com

 

Poniżej propozycja Big Stara dla fanów stylu pin-up. Sama kolekcja jest moim zdaniem średnio pin-up. Natomiast koszulki to bardzo fajny pomysł, ale, jak to zwykle bywa, przy bliższym poznaniu nieco tracą, szczególnie jeśli chodzi o gatunek bawełny.

Big Star Pin Up Spring 2010

Big Star Pin Up Spring 2010

Big Star Pin Up Spring 2010
Fot. www.bigstar.pl, www.vintagegirl.blox.pl

16:51, mm_maja_mm , Trendy
Link Komentarze (2) »
środa, 17 marca 2010
Vintage Stories Spring 2010

Przyszła wiosna (no ok – prawie) więc czas na nową kolekcję Vintage Stories. Tym razem projektanci KappAhl’a wzorowali się na latach 50. i wizerunku amerykańskiej „dream wife”. W kolekcji znajdują się ubrania zarówno dla kobiet, jak i dla dziewczynek. Dominują groszki, motywy kwiatowe, fartuszki, sukienki i spódnice szyte z koła, perły oraz minitorebeczki. Prawdziwa amerykańska sielanka ;)

Bardzo udana kolekcja i znowu dramatyczna kampania reklamowa. Czy oni tego naprawdę nie widzą?!

KappAhl Vintage Stories Spring 2010
Fot. www.kappahl.com

Zwracam uwagę na designerskie foremki do pieczenia muffinek! :D

 

KappAhl Vintage Stories Spring 2010

KappAhl Vintage Stories Spring 2010
Fot. www.kappahl.com

23:17, mm_maja_mm , Shopping
Link Komentarze (4) »
czwartek, 11 marca 2010
Anioły i Demony

Ostatnio mam nowe hobby – każdy dzień rozpoczynam od przejrzenia najnowszych sesji modowych, zarówno tych drukowanych w najważniejszych fashion magazynach na całym świecie, jak i kampanii reklamowych. Możecie się więc spodziewać, że będę od czasu do czasu dzielić się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Ale pewnie też niezbyt często, bo bardzo rzadko któraś naprawdę wyjątkowo mi się podoba.

Poniżej mistrzowski przykład wykorzystania światła i cienia w fotografii. Nie wiem w jakim stopniu jest to komputerowo poprawiane, ale efekt jest moim zdaniem spektakularny. Zdjęcia miały nawiązywać do tematyki aniołów i demonów. Mnie niektóre kojarzą się także z „Alicją w Krainie Czarów”, szczególnie te, w których cienie przypominają grzyby :)
Najbardziej podoba mi się to, że mimo, iż sesja jest utrzymana w klimacie baśniowym, to zdjęcia nie są różowo-błekitne i przesłodzone – taka Alicja, która przeszła na ciemną stronę mocy ;)

Vogue Italia, March 2010
Fotograf: Paolo Roversi
Modelka: Lara Stone
Stylista: Oliver Rizzo

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

The great illusion - Vogue Italia, March 2010

 

I moje ulubione...

The great illusion - Vogue Italia, March 2010
Fot. www.fashiongonerogue.com

W sesji zostały użyte suknie Haute Couture: Atelier Verace, Valentino, Chanel, Giorgio Armani i Dior.

16:08, mm_maja_mm , Sesje
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 marca 2010
dressed up like a lady

Ilość blogów szafiarskich, które powstały w ostatnim czasie jest niewiarygodna. W tym natłoku zatraciła się moim zdaniem główna idea ich początkowego istnienia – to by były inspirującymi przewodnikami po modzie, by stanowiły zapowiedź rodzących się trendów i by były po prostu wyznacznikami dobrego stylu. Coraz trudniej mi znaleźć takie, do których chciałabym wrócić kolejny raz.
Inaczej było z blogiem dressed up like a lady. Kiedy pierwszy raz przypadkowo na niego trafiłam od razu przeczytałam kilkanaście notek pod rząd i pomyślałam „chętnie bym się z tą dziewczyną zamieniła na szafę”.
Autorką jest dwudziestoośmioletnia Cammila Albertson, pisarka z Ann Arbor w stanie Michigan. Główną zaletą tego bloga (i tym, co wyróżnia go bez wątpienia na tle innych) jest to, iż prezentowane tam stroje są bardzo zróżnicowane. Znaleźć na nim można zarówno szykowne vintage i tiulowe sukienki, stylizacje rockowe i disco, jak i, od czasu do czasu, po prostu „tradycyjną trójkę” czyli jeansy+t-shirt+trampki. Cammila jest moim zdaniem wyjątkowo fotogeniczna, co w połączeniu ze świetnym doborem „plenerów” daje bardzo profesjonalny efekt. Zresztą dosyć chwalenia – zobaczcie sami. Poniżej moje subiektywne the best of :)

 


Fot. www.dresseduplikealady.blogspot.com

 

W stylizacjach vintage warto zwrócić szczególną uwagę na dodatki. W większości przypadków pochodzą one ze sklepów vintage i są moim zdaniem prawdziwą kropką nad i stylu autorki.


Fot. www.dresseduplikealady.blogspot.com

 

Jak sama mówi – jest uzależniona od kobaltu. Bardzo pożyteczne uzależnienie w tym sezonie ;)


Fot. www.dresseduplikealady.blogspot.com

 

dressed up like a lady został uznany przez portal weardrobe.com za jeden ze stu najlepszych fashion blogów 2009.

19:38, mm_maja_mm , Blogi
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 marca 2010
Steven Meisel raz jeszcze...

"After our successful collaboration with Madonna, we are very happy to be working once again with Steven Meisel on the Louis Vuitton Spring/Summer 2010 fashion campaign." Marc Jacobs

Mówiąc szczerze, nie wiem czy słusznie. Osoby mające przed oczami zdjęcia Madonny z kampanii jesiennej mogą czuć się rozczarowane. Po pierwsze te zdjęcia bardziej przypominają tematyczną sesję Vogue’a niż kampanię reklamową. Poza tym sprawiają wrażenie nienaturalnych, tło jest trochę zbyt „leśne” przez co robi wrażenie „zaśmieconego”, a ujęcia z góry sprawiają, że gołębie wyglądają momentami jakby były wypchane.

Jeśli chodzi o same ubrania to podobają mi się jedynie wzorzyste legginso-szorty. Torebki są znacznie mniej spektakularne niż w poprzednim sezonie, buty zaś to już moim zdaniem kompletna porażka.

Fotograf: Steven Meisel
Modelka: Lara Stone
Stylista: Marie-Amélie Sauvé
Make-up: Pat McGrath

Louis Vuitton Spring/Summer 2010

Louis Vuitton Spring/Summer 2010

Louis Vuitton Spring/Summer 2010

Louis Vuitton Spring/Summer 2010
Fot. www.ilvoelv.com

Ta lisia kita to już naprawdę przesada :/

Find me on Polyvore