czwartek, 30 czerwca 2011
Miss Sailor

Zawsze upierałam się, że nie podoba mi się trend marynarski. Uparcie narzekałam na niego przez ostatnie sezony, kiedy raz za razem pojawiały się topy w granatowo-białe paski, granatowe spodnie i czerwone sznury zamiast pasków. A teraz co?! Moją ulubioną kolekcją tej wiosny jest marynarska kolekcja Diora. Marynarskie czapki, kwiatowe wzory, wiklinowe torebki, granatowy jedwab i przeciwsłoneczne okulary retro. Rzadko się to zdarza, ale podoba mi się w niej prawie wszystko. W szczególności zaś dodatki – są zachwycające, szczególnie buty (ale o tym kiedy indziej ;) ). No i te kolory – Dior połączył przewidywalny granat, biel i czerwień z akcentami fluo.

Jednym słowem – Miss Sailor w wydaniu pin-up.

Poniżej kilka moich ulubionych outfitów.

Dior RTW Spring/Summer 2011
Fot. www.style.com

 

Dior RTW Spring/Summer 2011
Fot. www.style.com

 

Dior RTW Spring/Summer 2011
Fot. www.style.com


Wyjątkowo spodobał mi się pomysł połączenia sukienki i naszyjnika, które wykonane są z tego samego materiału. Sądzę, że takie rozwiązanie nie sprawdziłoby się w przypadku wzorów geometrycznych, ale w przypadku wzorów kwiatowych jest idealne.


Dior RTW Spring/Summer 2011
Fot. www.style.com

Wielki dzień!

Od dziś moja strona także na facebook'u ;)
http://www.facebook.com/pages/Bee-in-Vogue/111526455607421

Zapraszam!

19:52, mm_maja_mm , Inne
Link Komentarze (2) »
Jeffrey Campbell Skate

Zazwyczaj na ekstrawagancję pozwalają sobie jedynie najwięksi projektanci. Aby zatem móc nosić coś ekstrawaganckiego bez domieszki kiczu  trzeba zapłacić naprawdę zaporową cenę.

Ostatnio całkiem przypadkowo rzuciły mi się w oczy buty Jeffrey Campbell. Mocne i oryginalne– coś pomiędzy łyżwami a starożytną grecką rzeźbą. Ale cena jakoś się nie zgadza?! Trudno mi było uwierzyć, że coś takiego można kupić za niespełna 600 złotych. Jeszcze dodatkowo zmyliła mnie nazwa firmy sugerująca markę designera, a nie zwykłą firmę rodzinna.

Mój wybór – beżowo-beżowe rzecz jasna. Wyglądają jakby całe były z drewna :)



Jeffrey Campbell Skate
Fot. www.greaseandglamour.com

 

Jeffrey Campbell Skate
Fot. www.styleyourlook.com

 

Jeffrey Campbell Skate
Fot. www.staughtlearner.blogspot.com

 

Jeffrey Campbell to mała rodzinna firma z Los Angeles. Ma dopiero 10 lat, mimo to jest już obecna na prawie wszystkich kontynentach. Jak sami o sobie piszą – inspiracją ich kolekcji jest moda vintage, trendy kreowane każdego sezonu przez czołowych projektantów świata oraz wymogi życia codziennego (buty muszą być w końcu wygodne, o czym, wydaje mi się, zapomina obecnie większość firm).

Trudno wypowiadać mi się o jakości butów JC, ale za to ich wygląd na pewno nie ustępuje większości tych, które oglądać można na wybiegach całego świata. Prawdę mówiąc, jeśli nawet nie są najlepszego gatunku, to cena i tak  jest kusząca, jak za buty, na które na pewno każdy zwróci uwagę ;)

 

Jeffrey Campbell Shoes
Fot. www.al3xisp3rlman.wordpress.com

18:13, mm_maja_mm , Marki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 czerwca 2011
My Choice #4

Polskie marki, szczególnie marki kosmetyków, darzę ograniczonym zaufaniem. Tym razem jednak, muszę przyznać, zostałam bardzo mile zaskoczona.

Podążając za firmami amerykańskimi, firmy  polskie zaczęły niedawno wprowadzać shattery czyli pękające topy. Wszystko zaczęło się od czarnego topu Opi, teraz niemal wszystkie firmy wprowadzają tego typu produkty – nie tylko czarne, ale także kolorowe, fluo i metaliczne. Jest zatem w czym wybierać.

Ostatnio miałam okazję spróbować nowych zestawów Bell (mówiąc szczerze, nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę o tej firmie na swoim blogu ;) ) – Graffi Nails Set. Szok – lakier się dobrze nakłada, szybko schnie, bardzo dobrze się trzyma, a oferowane zestawy kolorów są naprawdę modowe.

Bell Graffi Nails Set
Fot. www.bell.com.pl

 

Bell Graffi Nails Set
Fot. www.bell.com.pl

Bell Graffi Nails Set, cena około 19.99 zł

Pisząc tę notkę mam na paznokciach zestaw czarno-żółty. Szósty dzień! Efekt shatter jest dużo lepszy niż na przykład w przypadku topu Opi. Z czystym sumieniem polecam (podobno rozeszły sie momentalnie, ale liczę na kontynuację serii!).

20:29, mm_maja_mm , My Choice
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 czerwca 2011
Magnifique!

Są rzeczy, których na pozór nie da się zrobić. Tym większe zaskoczenie, kiedy komuś się udaje.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam pierścionki projektu Philippe Tournaire byłam pewna, że to fotomontaż. Tymczasem okazuje się, że to prawdziwe miniarcydzieła hand made. Wręcz niesamowite.

 

Philippe Tournaire
Fot. www.philippetournaire.com

 

Aby kupić jeden z nich (lub obrączki-piękne!, kolczyki, zegarek czy bransoletkę) należy udać się do boutique'u w Paryżu, Lionie albo Montbrison. Pewnie można zamówić je także przez Internet, jak wszystko dziś. Ceny do negocjacji. Nawet wolę nie wiedzieć ile kosztują i nadal mieć nadzieję, że kiedyś będę mogła sobie na coś od Tournaire pozwolić. 

środa, 22 czerwca 2011
Donatella Versace for H&M

Po ostatniej niezbyt udanej kolekcji Lanvin dla H&M (chociaż może to tylko moje zdanie?!) czekam niecierpliwie na kolejne pomysły szwedzkiej sieciówki. Zgodnie z najnowszym oświadczeniem, do grona „wielkich for H&M” dołączy w tym roku Donatella Versace. Zaprojektuje ona kolekcję damską, męską oraz linię wyposażenia wnętrz – wszystkie one będą miały swoją premierę jesienią, a dokładnie 17 listopada. Motywem przewodnim Women Collection mają być skóra, ćwieki i kolorowe nadruki. Brzmi niby ok, ale i tak narazie pozostaje jedynie niecierpliwie oczekiwać na pierwsze przedpremierowe zdjęcia i mieć nadzieję, że ta kolekcja będzie jednak nieco tańsza od poprzedniej.

Tymczasem wrzucam kilka zdjęć z jesiennej kolekcji Donatella Versace RTW. Myślicie, że tego należy się spodziewać? Oby nie!

 

Versace RTW Autumn 2011
Fot. www.style.com

 

Versace RTW Autumn 2011
Fot. www.style.com

wtorek, 21 czerwca 2011
My Choice #3

Dobry i niedrogi lakier to rzadkość. Podczas gdy Opi, China Glaze i Zoya prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych kolorów, kształtów glitteru, matów,  lakierów imitujących zamsz i nie wiadomo co jeszcze (przemycając przy tym okresowo podwyżki cen) Barry M (po prostu!) oferuje swoje stałe kolory (około 50 ładnych pełnych kolorów bez specjalnych udziwnień). Czasem tylko pojawiają się jakieś limitowane minikolekcje (teraz na przykład są 3 neony – różowy, zielony i żółty, ale mówiąc szczerze – tym razem nic ciekawego). Nieustępujące rynkowym liderom opakowanie i niezmiennie 2.99 GBP. Nie bez powodu Barry M został wybrany najlepszym producentem niedrogich lakierów 2009, 2010 i 2011!

 Mój typ to Mint Green – jeden z moich ulubionych kolorów :)

Barry M Mint GreenFot. www.xarchiwum.pl

 

Barry M Mint Green
Kolor: 8.5/10 (pewnie miaby 9 gdybym nie opisywala wczesniej Pixie Dust ;) )
Trwałość: 7/10
Łatwość nakładania: 3 (raczej dla zaawansowanych)
Łatwość zmywania: 7/10 

21:18, mm_maja_mm , My Choice
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
Find me on Polyvore