niedziela, 31 lipca 2011
My Choice #6

W sezonie jesienno-zimowym czeka nas wielki powrót koloru musztardowo-żółtego. Choć w ostatnim czasie moda coraz mniej zaskakuje (powtarzalność trendów w zasadzie co sezon nieco ogranicza możliwości różnicowania szafy) to z tego akurat bardzo się cieszę. Zwłaszcza, że ostatniej zimy nie zdążyłam znaleźć nic w pełni zadowalającego.

Jeśli kolor musztardowy to styl vintage, jeśli styl vintage to na pewno Top Shop. Ta torebka to mój zdecydowany typ. Zasługuje na mocne 7 (oczywiście w swojej kategorii cenowej ;) ).

Top Shop, Mustard Heart Lock Cross Body Frame Bag, £25.00

Top Shop, Mustard Heart Lock Cross Body Frame BagFot. www.topshop.com

18:35, mm_maja_mm , My Choice
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 lipca 2011
Pansy

Urok kopertówkom odbiera jedynie ich wielkość. W takiej malutkiej torebce nie zmieści się przecież WSZYSTKO, czego potrzebuję. Rozwiązaniem tego (zapewne dosyć powszechnego ;) ) problemu są envelope bags w wersji XXL. Chociaż są modne już co najmniej od trzech sezonów, nadal bardzo trudno kupić je w polskich sklepach. Decydując się na taką torebkę na pewno zajrzałabym do sklepów internetowych, takich jak chociażby, niezastąpiony w takich przypadkach, ASOS. Aż do dziś!

Zupełnie przypadkowo trafiłam ostatnio na artykuł o młodej polskiej projektantce torebek Justynie Ruszak. Stworzyła ona linię wykonywanych ręcznie kopertówek w najmodniejszych kolorach sezonu. Jednokolorowa fluo fuksja lub marynarska czerwono-biało-granatowa to tylko niektóre z szerokiej gamy dostępnych modeli. I każda mieści w sobie format A4. Ładnie, praktycznie i tanio – torebka Pansy (pod taką marką sprzedaje projektantka) kosztuje poniżej 100 zł.

Justyna Ruszak Pansy bag

Justyna Ruszak Pansy bag

Justyna Ruszak Pansy bagFot. www.avanti24.pl

poniedziałek, 18 lipca 2011
Watch your time!

W pierwszej połowie lat 90. zapanował istny szał na plastikowe zegarki – w wersji męskiej były duże, czarne i kaniste (wypromowane przez Casio), a w wersji dla dzieci na przezroczystych kolorowych paskach z wzorzystymi tarczami. Moda ta wraca dziś – wraca jednak w wersji glamour pop. Trudno zresztą tego nie zauważyć na ulicach :)

Samozaciskowe paski, wymienne tarcze i futurystyczny design uczyniły z zegarków Slap prawdziwy must have tego sezonu. Producent oferuje 9 kolorów pasków i tarcz, co umożliwia skomponowanie 81 zegarków. Dodatkowo bardzo zachęcająca jest cena Slapów – jedynie 139 zł. Moim zdaniem to naprawdę dobra cena za zegarek. Mój typ to kobaltowy (rzecz jasna!) z pomarańczową tarczą.

Zegarki Slap dostępne są w wybranych sklepach (niestety głównie w Warszawie) oraz w sklepach internetowych.

Slap watches
Fot. www.stylistka.pl

 

Inną, nieco już droższą, propozycją są zegarki Ice Watch. IW oferuje kilkanaście kolekcji (między innymi Classic Pastel, Stone PC, Ice Love, Sili Forever, Ice Chocolate ). W sumie każda z nich ma swój urok, ale mnie najbardziej podobają się Classic Fluo i Ice Jelly.

Ciekawe czy nazwa celowo brzmi nieco jak Swatch?! ;)

Ice Watch Sili Forever
Fot. www.blog.fabmagazineonline.com

Ice Watch Love
Fot. www.vidapremium.es

 

Z kolekcji męskich moim ulubionym modelem tego sezonu jest Diesel Young Blood – sama chętnie nosiłabym taki zegarek.

Diesel Young Blood
Fot. jacobtime.com

18:53, mm_maja_mm , Trendy
Link Komentarze (1) »
środa, 06 lipca 2011
Wiosenny Hiacynt

Hyakinth to zupełnie nowa marka na naszym rynku. Pierwszą kolekcję młodego projektanta Jacka Kłosińskiego obejrzeć można było dopiero podczas październikowego  Fashion Week’u w Łodzi. JK jest ubiegłorocznym absolwentem Łódzkiej ASP na Wydziale Tkaniny i Ubioru. Specjalizuje się on w ręcznym farbowaniu tkanin oraz projektowaniu nadruków, co czyni jego markę wyróżniającą się na tle innych polskich linii męskich.

Chociaż forma nie zaskakuje – kolekcja oparta jest raczej na klasycznych i prostych fasonach, to zastosowana technika nadruku cyfrowego nadaje projektom efekt przestrzenności i oryginalności. Dodatkowo wyróżnia się bez wątpienia sesja promująca kolekcję SS 2011. Choć doceniam koncepcję artystyczną, to przekaz nie do końca mnie przekonuje. Mroczny klimat zdjęć sprawia, iż nie wiem czy mam do czynienia z sesją mody czy z kadrem z niskobudżetowego filmu o wampirach.

 

Hyakinth SS 2011
Fot. www.thisheartonfire.com

Hyakinth SS 2011
Fot. www.dulce-fetishe.blogspot.com

Hyakinth SS 2011
Fot. www.thefashionisto.com

 Mimo wszystko uważam, że warto śledzić rozwój tej marki, zwłaszcza, że wciąż niewielu jest polskich projektantów, u których znaleźć można dobrze skrojone a zarazem nowoczesne męskie ubrania.

poniedziałek, 04 lipca 2011
ZUO

Zuo Corp. powstało niecały rok temu. Marka stworzona została przez Dagmarę Rosę i Bartka Michalca (niedawno do zespołu dołączył także Łukasz Laskowski – obecny brand manager Zuo Corp.). Pośród licznej grupy młodych polskich projektantów wyróżnia ich koncepcja marki – bardzo innowacyjna na naszym rynku. Założeniem firmy jest tworzenie tak zwanych krótkich serii (kolekcji z ograniczoną liczbą sztuk każdego modelu na wzór największych ze świata mody), ale w cenach porównywalnych z sieciówkami z wyższej półki (na przykład Zarą czy Sisleyem). Czy Polacy są już jednak gotowi żeby zapłacić nieco więcej aby zapewnić sobie niepowtarzalność?!

Ubrania Zuo szyte są z wysokiej jakości niemieckich i włoskich tkanin - projektanci twierdzą, iż nie ustępują one jakością tym wykorzystywanym na przykład przez Macieja Zienia czy Gosię Baczyńską. Różnica w cenie jest w takim wypadku niesamowita. Za T-shirt Zuo zapłacimy bowiem jedynie około 100 złotych, za spódnicę – około 300, a za żakiet 500.
Dodatkowo firma wykorzystuje bardzo innowacyjne narzędzia marketingowe – pojawiające się i znikające sklepy pop-up stanowią bardzo ciekawe rozwiązanie na naszym rynku.

Ostatnia jesienno-zimowa kolekcja Zuo zrobiła duże wrażenie na publiczności Fashion Week’u w Łodzi. Projektanci inspirowali się motywem krzyża oraz dzioba – uzyskując tym samym efekt architektoniczności, przestrzenności tak chętnie rozwijany w modzie w ostatnich sezonach. Ubrania utrzymane są w tonacji szaro-czarnej (z nielicznymi wyjątkami), częściowo mają charakter unisex (mimo to jednak unisex w wersji glamour). Pojawiające sie niemal we wszystkich modelach kaptury (często kształtem przypominające kornety), asymetryczne cięcia i elementy geometryczne tworzą spójną i bardzo mocną linię, w której krytycy doszukiwali sie inspiracji maryjnych.

 

Obecnie, w oczekiwaniu na nowy zapowiadany już pop-up shop, kolekcja Zuo dostępna jest w warszawskim boutique’u przy ulicy Wilczej 19/6 lub w Internecie.

 

Zuo Corp. F/W 2011

Zuo Corp. F/W 2011Fot. www.groszki.pl

 

Zuo Corp. F/W 2011

Zuo Corp. F/W 2011

Zuo Corp. F/W 2011Fot. www.zuocorp.com

 

Być może jest ona nieco demoniczna i momentami przesadzona, mimo to oceniam całą kolekcję jako bardzo dobrą i polecam obejrzenie pełnego lookbook'a F/W 2011 na stronie Zuo

niedziela, 03 lipca 2011
My Choice #5

Aby pozostać w temacie.
Mój wybór: szpilki Dior Spring/Summer 2011 RTW.

Dior SS 2011 RTW shoes
Fot. www.style.com

 

Niektóre rzeczy nie wymagają szczególnych komentarzy. PIĘKNE!

17:28, mm_maja_mm , My Choice
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 lipca 2011
I like it!

Jeśli chcecie dostawać powiadomienia o nowych notkach, kolekcjach zdjęć itp. możecie kliknąć "Lubię to!" bezpośrednio na moim koncie na Facebook'u lub tutaj na blogu po prawej stronie w LikeBoxie.
Zapraszam :)

PS: Tymczasem na Facebook'u nowa kolekcja zdjęć butów Jeffrey Campbell!!!

18:10, mm_maja_mm , Inne
Link Dodaj komentarz »
Find me on Polyvore